Zainstalowałeś na służbowym komputerze pirackie oprogramowanie? Sprawdź co Ci grozi

Zainstalowałeś na służbowym komputerze pirackie oprogramowanie? Sprawdź co Ci grozi

Wyrok warszawskiego sądu nie pozostawia wątpliwości: za zainstalowanie pirackiego oprogramowania na służbowym komputerze i używanie firmowego sprzętu do przeglądania stron randkowych pracodawca ma prawo dyscyplinarnie zwolnić nas z pracy. Dlaczego? Ponieważ takie działanie można uznać za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych.

Stan faktyczny, czyli sprawa, którą badał sąd

W lutym tego roku pracownik wniósł do sądu pozew przeciwko swojemu pracodawcy w którym domagał się od niego odszkodowania w wysokości wynagrodzenia za 3 miesiące pracy oraz sprostowania świadectwa pracy z uwagi na bezzasadne rozwiązanie umowy o pracę. Sąd Rejonowy w Warszawie miał do zbadania następujący stan faktyczny:

Pracownik był zatrudniony na stanowisku konserwatora urządzeń elektrycznych i elektronicznych. Od pracodawcy otrzymał komputer przenośny. Komputer nie posiadał zabezpieczenia przed instalowaniem programów, jednak w firmie istniało zarządzenie zakazujące instalowania na komputerach, będących własnością firmy jakichkolwiek programów komputerowych nie posiadających licencji oraz nakazujące niezwłoczne usunięcie nieautoryzowanych programów w razie gdyby były zainstalowane. Nasz bohater nie został jednak poinformowany o treści tego zarządzenia.

Sąd badający tą sprawę ustalił, że pracownik faktycznie dopuścił się zgrania kilku pirackich programów. Wszystko wskazywało również na to, że robił to w pełni świadomie. Skąd ten wniosek? Ponieważ kilkukrotnie wyszukiwał cracków na stronie Chomikuj.pl, które następnie zgrywał. Niestety, jeden ze zgranych cracków wysłał automatyczną wiadomość do twórcy programu. Wysłana wiadomość informowała o utworzeniu nielegalnej kopii. Producent oprogramowania oszacował swoją szkodę. Kwota nie była mała i wynosiła ponad 206 tysięcy złotych. Jako, że komputer na którym ta kopia została zainstalowana należał do firmy X to producent zwrócił się do niej z żądaniem uregulowania niniejszej należności.

Sprawdź: 5 rzeczy na które należy zwrócić uwagę wybierając buty do biegania.

Pracodawca, niezadowolony z obrotu sprawy, postanowił dyscyplinarnie zwolnić pracownika w trybie art. 52 kodeksu pracy, jako przyczynę wskazując ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. W czasie dochodzenia wyszło również na jaw, iż pracownik poza instalowaniem pirackich oprogramowań „wielokrotnie wchodził na strony internetowe o profilu erotycznym oraz prowadził rozmowy z internautkami w czasie godzin pracy” a informacji o darmowych wersjach programów zaczął szukać dopiero po wezwaniu go przez szefa na dywanik.

Po zwolnieniu, były już pracownik utrzymywał, że zgrywał jedynie darmowe wersje programów i przyznał się do przeglądania w czasie godzin pracy stron randkowych. Jego zdaniem wymierzona kara w postaci dyscyplinarnego zwolnienia była jednak zbyt surowa.

Wyrok Sądu Rejonowego w Warszawie

Sąd nie podzielił zdania powoda i zdecydował, że w tej sprawie istotnie doszło do ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Zdaniem sądu pracodawca miał prawo dyscyplinarnie zwolnić pracownika w trybie art. 52 kodeksu pracy. Sąd uznał, że wiadomość do producenta nie mogła się sama wysłać i należy pamiętać, że pracownik wyszukiwał w wyszukiwarce informacji o cracku.

Jak podkreślił sąd rejonowy pamiętać należy, że rozwiązanie umowy o pracę w trybie art. 52 kodeksu pracy jest przypadkiem szczególnym. Nie każde naruszenie przez pracownika obowiązków może stanowić podstawę rozwiązania stosunku pracy w tym trybie. Musi to być naruszenie podstawowych obowiązków i musi być spowodowane przez pracownika świadomie. Wysokość szkody majątkowej poniesionej przez pracodawcę nie może być czynnikiem decydującym o zakwalifikowaniu danego czynu jako ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Jednak „nie jest ona bez znaczenia”. Orzecznictwo zaś zgodnie przyjmuje, że przy ocenie ciężkości naruszenia obowiązków pracowniczych należy brać pod uwagę przede wszystkim elementy subiektywne, jak stopień winy pracownika i stopień natężenia złej woli,świadomość społecznej szkodliwości czynu, a nie wysokość wyrządzonej szkody, która może być znaczna nawet przy zwykłej nieostrożności pracownika.

Sprawdź: Wprowadzające w błąd reklamy leków – jak uchronić przed nimi pacjentów i konsumentów?

W ocenie Sądu działanie powoda polegające na zainstalowaniu programu S. (…) bez wymaganej licencji oraz złamanie jego zabezpieczeń i wykorzystanie do tego celu komputera pracodawcy wypełniło przesłanki winy w postaci rażącego niedbalstwa. Zdaniem sądu fakt nie poinformowania pracownika o wewnętrznym zarządzeniu zakazującym instalowania jakichkolwiek programów bez licencji nie umniejszał winy i naganności jego czynu.

Czy firma X zapłaciła rzeczone 206 tys. zł? Jeśli chodzi o karę w kwocie 206 tys. zł to szczęśliwie dla firmy zatrudniającej pracownika producent zgodził się na ugodę. W ramach ugody firma była zmuszona zakupić program, którym nielegalnie posługiwał się jej były pracownik za kwotę 40 000 zł.

Przywołano orzeczenie Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ w W. VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 6 lipca 2016 r., sygn. akt VI P 32/16.

Może Ci się również spodoba

1 Komentarz

  1. 18 września 2017

    […] Zobacz również: Zainstalowałeś na służbowym komputerze pirackie oprogramowanie? Sprawdź co Ci grozi […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *